Czy warto odwiedzić Bolesławiec z dziećmi? Ceramika, rowery, wiadukt nad Bobrem i warsztaty, które pokochaliśmy

Na długo przed pierwszą wizytą w Bolesławcu kompletowałam w domu kubki, filiżanki i talerzyki z charakterystycznym biało – granatowym wzorem. Każda kolejna zdobycz tylko utwierdzała mnie w przekonaniu, że kiedyś muszę zobaczyć miejsce, w którym ta ceramika powstaje.

Kilka lat temu w końcu się udało. Podczas naszej pierwszej podróży kamperem przez Dolny Śląsk zakochaliśmy się nie tylko w słynnej ceramice, ale przede wszystkim w samym mieście. O tamtej wyprawie przeczytacie we wpisie Dolny Śląsk kamperem z dziećmi – Bolesławiec, Zamek Czocha, Świeradów i Legnica.

Planując kolejną podróż przez Dolny Śląsk nawet przez chwilę nie zastanawialiśmy się, czy tu wrócić. Po prostu wiedzieliśmy, że musimy. 

Jeśli odwiedzacie Bolesławiec z dziećmi, koniecznie:

  • przejedźcie się rowerem pod wiadukt od strony Bobru – to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w mieście,
  • zapiszcie dzieci na warsztaty ceramiczne w Centrum Dawnych Technik Garncarskich,
  • zarezerwujcie czas na zakupy przy ul. Kościuszki,
  • zostańcie na wieczorny spacer po rynku, kiedy ogródki restauracyjne tętnią życiem,
  • jeśli macie jeszcze jeden dzień, połączcie wizytę w Bolesławcu ze Zwiedzaniem Zamku Grodziec, oddalonego o około 30 minut jazdy samochodem.

 

To właśnie te punkty zrobiliśmy podczas naszej kolejnej podróży przez Dolny Śląsk.

Nauka przez zabawę
Bolesławiec - mały projektant ceramiki
Rodzinna karta aktywności do zwiedzania, projektowania i odkrywania bolesławieckich wzorów.
Materiał dla dzieci w wieku około 4-8 lat

Kamperem do Bolesławca – świetny darmowy parking

Do miasta dotarliśmy późnym popołudniem. Zatrzymaliśmy się na darmowym parkingu dla kamperów przy imponującym wiadukcie kolejowym nad rzeką Bóbr.

Od razu poczuliśmy, że kamperowicze są tu mile widziani. Na miejscu można:

  • bezpiecznie zaparkować,
  • zrzucić szarą wodę,
  • uzupełnić wodę czystą,
  • spokojnie przygotować się do dalszej podróży.

 

Dla nas był to idealny punkt startowy do zwiedzania miasta na rowerach.

Rowerem po Bolesławcu i okolicach

Nie mieliśmy żadnego większego planu na zwiedzanie. Po prostu wsiedliśmy na rowery, które zawsze mamy ze sobą i ruszyliśmy w kierunku Zamku Kliczków. Trasa prowadziła przez spokojne drogi, leśne ścieżki i pola otaczające Bolesławiec. Niestety tym razem nie udało nam się dotrzeć do samego zamku – zawróciliśmy w okolicach miejscowości Dobra. I wiecie co? Wcale tego nie żałowaliśmy. Podczas drogi i tak zobaczyliśmy wiele, odpoczęliśmy od długiej trasy w  kamperze i zebraliśmy pomysły na kolejny dzień.  Tym razem sama droga okazała się doskonałym punktem programu.

Trasy rowerowe wokół Bolesławca

Okolice Bolesławca są świetnym miejscem na rodzinne wycieczki rowerowe. Przez miasto przebiegają odcinki Dolnośląskiej Cyklostrady, a także liczne lokalne szlaki prowadzące wzdłuż Bobru, przez lasy Borów Dolnośląskich oraz w kierunku Zamku Kliczków, Nowogrodźca czy Ławszowej.

Dominują tu spokojne asfaltowe drogi o niewielkim natężeniu ruchu oraz szerokie leśne dukty. Dzięki temu bez problemu można zaplanować zarówno krótką rodzinną przejażdżkę, jak i kilkudziesięciokilometrową wycieczkę.

Wiadukt kolejowy nad Bobrem – najpiękniejsze odkrycie dnia

Prawdziwą niespodzianką okazało się jeszcze coś… Do tej pory oglądaliśmy monumentalny wiadukt jedynie z parkingu. Dopiero podczas rowerowej wycieczki dotarliśmy pod niego – od strony rzeki. To właśnie stamtąd robi największe wrażenie.

Ogromne ceglane arkady odbijające się w wodzie, ścieżki prowadzące wśród zieleni i zupełny brak tłumów. Z pewnością nie jest to miejsce z pierwszych stron przewodników i gdyby nie nasza wycieczka rowerowa z pewnością byśmy tu nie dotarli. Spotkaliśmy tutaj głównie mieszkańców –  dzieciaki łowiące ryby, spacerowiczów z psami,  młodzież siedzącą na brzegu Bobru.

Historia wiaduktu

Bolesławiecki wiadukt kolejowy powstał w połowie XIX wieku jako element linii kolejowej łączącej Wrocław z Dreznem. Przez wiele lat był jednym z największych mostów kolejowych wykonanych z cegły w Europie. Liczy ponad 490 metrów długości i wspiera się na 35 imponujących arkadach. Mimo upływu ponad 175 lat nadal pełni swoją pierwotną funkcję, a pociągi nieustannie przejeżdżają nad rzeką Bóbr.

To jeden z symboli Bolesławca i prawdziwa gratka nie tylko dla miłośników kolei, ale również dla fotografów.

Rozmowy z mieszkańcami – tego nie znajdziecie w przewodnikach

Jedną z rzeczy, które najbardziej lubimy podczas podróży, są przypadkowe rozmowy. Nad Bobrem również poznaliśmy sympatyczną właścicielkę bordera collie. Szybko zeszło na psy, podróże i okolice Bolesławca. To właśnie od tej pani dowiedzieliśmy się, że już następnego dnia na Zamku Grodziec odbędą się pokazy rycerskie.Naszą wyprawę opisaliśmy we wpisie „Zamek Grodziec – średniowieczna twierdza na wygasłym wulkanie.”

Wieczór na bolesławieckim rynku

Wieczorem dotarliśmy na rynek. Było gwarno. Kawiarniane ogródki tętniły życiem, dzieci biegały między kamienicami, a całe centrum miało niezwykle wakacyjny klimat. Urzekła nas Restauracja pod Złotym Aniołem, ale ostatecznie  zdecydowaliśmy się zjeść w Kurnej Chacie. Co prawda miejsce po mału miało się zamykać, ale mimo późnych godzin zostaliśmy mile obsłużeni. Zamówiliśmy pyszny tradycyjny żurek i sałatkę. Mimo dość wysokich cen zjedliśmy bardzo smaczne jedzonko. 

Ulica Kościuszki – raj dla miłośników ceramiki

Drugiego dnia od rana wiedziałam tylko jedno – muszę pojechać na ulicę Kościuszki. Jeżeli Bolesławiec ma swoją świątynię ceramiki, to właśnie tutaj. Wzdłuż ulicy znajdują się sklepy firmowe największych bolesławieckich manufaktur, outletowe salony sprzedaży oraz mniejsze rodzinne pracownie.

Można tu znaleźć dosłownie wszystko – od klasycznych naczyń z charakterystycznym kobaltowym wzorem po nowoczesne kolekcje projektowane przez młodych artystów. Oczywiście nie wyszłam stamtąd z pustymi rękami. I oczywiście nadal mam niedosyt.

Żywe Muzeum Ceramiki

Kolejnym przystankiem było Żywe Muzeum Ceramiki. Liczyliśmy na udział w warsztatach, jednak wszystkie miejsca były już zajęte. Trochę szkoda. Ale dzięki temu mieliśmy świetny pretekst, żeby zajrzeć do sklepu. A ten naprawdę trudno opuścić bez nowych zakupów.

Jeśli Waszym celem będą warsztaty w Żywym Muzuem Ceramiki, pamiętajcie żeby wcześniej zarezerwować wizytę. Ten punkt jest na prawdę mocno oblegany i jeśli chcecie skorzystać z atrakcji w tym miejscu, koniecznie dokonajcie rezerwacji na stronie Muzuem . Warsztat 2 godzinny ze zwiedzanie to koszt 90 zł / osoba, a warsztat 3,5 godzinny wraz z półgodzinnym zwiedzaniem Manufaktury 300 zł / osoba

Centrum Dawnych Technik Garncarskich – warsztaty, które dzieci zapamiętają na długo

Na szczęście dzień uratowało Centrum Dawnych Technik Garncarskich.

Tutaj udało nam się zapisać dzieci na warsztaty ceramiczne. Koszt udziału wyniósł 50 zł za dziecko, a gotowe prace po wypaleniu zostaną do nas wysłane pocztą za dodatkową opłatą (25 zł). Przez ponad godzinę Klara i Jeremi wybierali własne stemple, ozdabiali filiżanki i poznawali tajniki tradycyjnego zdobienia bolesławieckiej ceramiki. Nie było pośpiechu. Nie było gotowych szablonów. Każde naczynie powstawało dokładnie tak, jak wyobrażał je sobie jego autor. Teraz z niecierpliwością czekamy, aż nasze filiżanki dotrą do domu. 

Centrum Dawnych Technik Garncarskich  dało nam niezwykłą frajdę. W dodatku nie było tak przepełnione jak Żywe Muzeum Ceramiki. W ramach biletu mogliśmy również zwiedzić ciekawe ekspozycje. Zdecydowanie polecamy to miejsce w Bolesławcu!

Kolorowy rynek i średniowieczne serce miasta

Na zakończenie jeszcze raz przeszliśmy się po rynku. To – naszym zdaniem – zdecydowanie jeden z najładniejszych rynków na Dolnym Śląsku. Kolorowe kamienice tworzą niemal idealny prostokąt, a ich bogato zdobione fasady przypominają o czasach, gdy Bolesławiec był ważnym miastem handlowym na szlaku Via Regia.

W centrum stoi okazały ratusz, którego początki sięgają średniowiecza, choć obecny wygląd zawdzięcza XIX-wiecznej przebudowie według projektu Karla Friedricha Schinkla. Uwagę zwracają też liczne ceramiczne detale – ławki, ozdoby i elementy małej architektury, dzięki którym od razu wiadomo, z czego słynie to miasto.

Spacerując po rynku trudno uwierzyć, że podczas II wojny światowej znaczna część zabudowy została zniszczona. Dzisiejszy Bolesławiec jest efektem pieczołowitej odbudowy i dbałości o zachowanie historycznego charakteru.

Ruszamy dalej...

Około godziny 14 spakowaliśmy rowery, zamknęliśmy drzwi kampera i ruszyliśmy w stronę miejsca, które miało przenieść nas wprost do średniowiecza.

Czekał na nas Zamek Grodziec i wielki turniej rycerski – jedno z najbardziej klimatycznych wydarzeń, jakie przeżyliśmy podczas tej podróży.

Czytaj dalej: „Zamek Grodziec – średniowieczna twierdza na wygasłym wulkanie.”

FAQ – Bolesławiec z dziećmi

Czy Bolesławiec warto odwiedzić z dziećmi?

Tak. Bolesławiec to świetny kierunek na rodzinny weekend. Dzieci mogą wziąć udział w warsztatach ceramicznych, spacerować po kolorowym rynku, obserwować pociągi na zabytkowym wiadukcie kolejowym oraz wybrać się na wycieczkę rowerową wzdłuż Bobru. W okolicy znajdują się również liczne atrakcje Dolnego Śląska, m.in. Zamek Grodziec i Zamek Kliczków.

Co zobaczyć w Bolesławcu w jeden dzień?

Jeśli masz tylko jeden dzień, warto odwiedzić:

  • Rynek z zabytkowym ratuszem,
  • sklepy z ceramiką przy ul. Kościuszki,
  • Żywe Muzeum Ceramiki,
  • Centrum Dawnych Technik Garncarskich,
  • zabytkowy wiadukt kolejowy nad Bobrem,
  • bulwary i ścieżki spacerowe nad rzeką.

Gdzie kupić oryginalną ceramikę bolesławiecką?

Największy wybór ceramiki znajduje się przy ulicy Kościuszki, gdzie swoje sklepy prowadzą znane bolesławieckie manufaktury. Można tam kupić zarówno klasyczne naczynia z charakterystycznym kobaltowym wzorem, jak i nowoczesne kolekcje projektowane przez polskich artystów.

Czy w Bolesławcu można samodzielnie ozdobić ceramikę?

Tak. W kilku miejscach organizowane są warsztaty ceramiczne dla dzieci i dorosłych. My uczestniczyliśmy w zajęciach w Centrum Dawnych Technik Garncarskich. Każdy uczestnik sam wybiera naczynie i dekoruje je tradycyjnymi stemplami, a po wypaleniu prace są wysyłane do domu.

Gdzie zaparkować kamperem w Bolesławcu?

Bolesławiec posiada wygodny, bezpłatny parking dla kamperów w pobliżu wiaduktu kolejowego nad Bobrem. Na miejscu dostępny jest serwis kamperowy – można uzupełnić wodę czystą oraz opróżnić zbiornik na szarą wodę. To bardzo dobra baza wypadowa do zwiedzania miasta pieszo lub rowerem.

Czy okolice Bolesławca nadają się na wycieczki rowerowe?

Zdecydowanie tak. Przez okolice prowadzą liczne asfaltowe drogi o niewielkim ruchu oraz leśne ścieżki. Popularnym kierunkiem jest trasa w stronę Zamku Kliczków, a także przejazdy wzdłuż rzeki Bóbr i przez Bory Dolnośląskie.

Ile czasu warto przeznaczyć na zwiedzanie Bolesławca?

Na najważniejsze atrakcje warto zaplanować co najmniej jeden pełny dzień. Jeśli chcesz spokojnie odwiedzić manufaktury ceramiki, wziąć udział w warsztatach, przejechać się rowerem po okolicy i poczuć atmosferę miasta, najlepiej zostać na dwa dni.

Kiedy najlepiej odwiedzić Bolesławiec?

Bolesławiec jest atrakcyjny przez cały rok, ale szczególnie pięknie prezentuje się od późnej wiosny do wczesnej jesieni. W sierpniu odbywa się słynne Bolesławieckie Święto Ceramiki, podczas którego miasto zamienia się w ogromny festiwal z pokazami, kiermaszami i wydarzeniami artystycznymi.